Była sobie kiedyś w ogromnym i ciemnym lesie malutka polanka. Na tej łączce w każdą niedzielę odbywały się zgromadzenia zwierząt leśnych. Przybywał mocarny niedźwiedź, pracowita mrówka, szalony bóbr z ogonem, jak wiosło, groźny szerszeń i rozgadane zajączki, i wystraszone przepióreczki.
Na p0lance zawsze zwierzaki rozwiązywały konflikty, rozmawiały, prowadziły mediacje, arbitraże i wszelkie inne ważne sprawy załatwiane były tutaj. Mimo wagi tego miejsca, zawsze panowała senna i dobra atmosfera. Rzadko zdarzały się awantury i kłótnie. Nawet z ludźmi, którzy polanę uważali za swoja własność, dogadywano się świetnie.
Pewnego słonecznego dnia na polanę podczas obrad wpadł rozwścieczony drwal, który żądał tego kawałka ziemi, gdyż uważał, że to on utrzymywał w czystości polankę i jej mieszkańców. Jeśli tego lokatorzy łączki nie zrobią, groził przyprowadzeniem swoich kompanów i dokona zupełnego przewrotu.
Co powinny zrobić zwierzaki? Zjednoczyć się i walczyć przeciwko drwalowi, czy może poddać się jego woli? Jak zachował się drwal i czy dobrze o nim świadczy? Do kogo należy polanka, skoro zwierzaki załatwiały wszystkie sprawy? Na te pytania odpowiedzcie Wy, Drodzy Czytelnicy.